O blogu
To mały, niekomercyjny dziennik amatora, który lubi piec chleb.
Nie sprzedaję tu niczego i nie zbieram danych o odwiedzających. Zapisuję proporcje, daty i wnioski, żeby za rok wiedzieć, dlaczego jeden bochenek wyszedł lepiej od drugiego.
Zasady, których się trzymam
- mąka, woda, sól i zakwas, bez dodatków poprawiających;
- czas jest ważniejszy niż temperatura piekarnika;
- każdy nieudany chleb to wpis w notesie.